Luksus, to nie chorować. Cóż począć, kiedy jakieś france uczepią się i od września nie można ich ostatecznie wytłuc.

Luksus, to nie chorować. Cóż począć, kiedy jakieś france uczepią się i od września nie można ich ostatecznie wytłuc.
Na dobranoc.
Co tu zrobić, żeby zasnąć? Pan M liczy, opowiada sobie bajki i śpiewa „papaję” Urszuli Dudziak na przemian z kolędami.
A Wy?
Tak nas ostatnio naszło. Może to świąteczne marudzenie w sklepach nam się udzieliło.
W internecie jest mnóstwo fajnych akcji, gdzie można zrobić coś miłego i dobrego dla innych. Poszukajcie sobie jakiejś, jeśli chcecie.
Nam się spodobała ta: Marzycielska Poczta. Jest sporo dzieci, które czekają na listy. My uwielbiamy dostawać listy :), więc czemu nie wysłać kilku, jeśli można tym sprawić komuś radość. Akcja nie epatuje cierpieniem, chociaż dzieci są chore. Dobra sprawa. Kosztuje tyle, co kartka i znaczek, a sprawia ogromną radość.
Po prawej stosowny banerek. Zapraszamy!
Ps: Ten nasz obrazek można śmiało rozpowszechniać 😉
TW: Cóż, rozwój niejedno ma imię. Zakładam, że Kess może chodzić w tej sprawie o coś… innego, niż mnie.
Faktycznie, zdarzyło mi się coś, czego dawno nie doświadczyłem, czyli utrata poczucia czasu. Aż się łezka w oku kręci… Siedzę ci ja pewnego wieczoru, gram sobie kulturalnie i coby nie przesadzić, patrzę na zegar. Jedenasta, wszystko ok. Gram sobie dalej spokojnie, jakieś misje pokończyłem i to trzy za jednym zamachem. Zerkam po raz kolejny, bo pewnie ze trzydzieści minut minęło i czas kończyć.
Trzecia w nocy. Co do…!? Przed chwilą była…
Czas również niejedno ma imię i wartość…
Moi Drodzy, dla tych, którzy dzielnie czekali w piątek. Specjalnie dla Was mały robaczek na osłodę.
Co myślicie o kolorowych ilustracjach? Wolicie czarno-białe, czy kolorowe obrazki?
Kess: TW w malignie.
TW: Wcale nie w malignie. Naprawdę mam pierożek! 🙂 Teraz tylko czekam na technologię, która pozwoli mi go spróbować. Może zdążą, zanim głód mnie zmoże…
Moja przygoda w Skyrim trwa. Kess pewnie pluje sobie teraz w brodę, że mnie zachęciła do gry, ale… Mam około 35 poziomu i dość specyficzną postać. Elf wysokiego rodu, mag (destrukcji i przywracania, tak dla kontrastu), ale też i całkiem niezły szermierz, 'nosiciel’ ciężkiego pancerza – i kowal! Na dodatek dość, ekhem, przekonujący. Na razie gram raczej postać dobrą (tj staram się nie zabijać, jeśli nie muszę), ale trochę się łamię. Mroczne Bractwo może być dość ciekawe. Taki Dexter – like bohater…
TW: Perły płynące z ust potomka mego zadziwić mogą niejedną, nawet uczoną, osobę. Na przykład, któż mógł zgadnąć, co oznacza słowo niedotkliwy?
Cóż, w sumie każdy mężczyzna…
A Wy? Jeśli macie dzieci, siostrzeńców, siostrzenice, co mieliście okazję usłyszeć z ich ust?
Posyłanie dziecka do przedszkola nieustannie poszerza horyzonty 🙂
Dziecięca ilustracja, ujęcie II.
Może kiedyś zamieścimy jego historię, a tymczasem – sam bohater 🙂
Dziś obrazek z okazji dość specjalnej. Być może uda Wam się zgadnąć po tematyce. Uwaga, start!
.
.
.
I jak, udało się? Cóż, jeśli nie, nie winię nikogo, zagadka była nieoczywista.
Pan M ma dziś urodziny. Dobrze się też złożyło, że dziś TW nie musi iść do pracy, więc cała rodzina jest przez cały dzień w komplecie. Dodatkowo, Pan M zażyczył sobie, żeby go podrzucać. Uff… Gwoli prawdy, to najpierw Kess narysowała obrazek, a później Pan M go zobaczył i stwierdził, że też tak chce. Ale fakt jest faktem, podrzucanie czas zacząć!
I z tej okazji komiks,w specjalnej, bajkowej stylistyce. Jak się Wam podoba?